sobota, 21 stycznia 2012

inność


W tym poście chciałabym poruszyć temat ''inności'', a właściwie, chciałabym trochę na ten temat wypowiedzieć się od siebie, bo nurtuje mnie wiele pytań, na które odpowiedzi czekam od ''x'' czasu.


  1. Dlaczego boimy się ''inności'' ? Często spotykam się z sytuacjami, kiedy młodzi ludzi, próbujący wyrazić siebie, poprzez ubiór, muzykę jakiej słuchają bądź pasję, są odpychani od reszty, są mieszani z błotem, bo w jakiś sposób ''odstają'' od reszty otaczającego ich świata, są odrzucani, bo mają w życiu pasje, cele, plany i marzenia, a to przecież nie tak powinno się odbywać, nie tak powinno się tych ludzi odbierać, nie tak powinno się ich traktować. Polska mentalność sprowadza do braku tolerancji do drugiego człowieka i to właściwie w naszym kraju da się odczuć najbardziej. Dla mnie to momentami zdaje się być chore, jak ludzie w moim wieku boją się być kimś, będąc jednocześnie sobą, tylko dlatego, że boją się opinii innych ludzi, boją się pokazać całemu światu kim tak naprawdę są, kogo kryje szary ubiór, w którym nosi się połowa społeczeństwa tylko dlatego, że tak lepiej, łatwiej, wygodniej i prościej...
  2. Skąd bierze się w nas strach przed pokazaniem prawdziwego ''ja'' światu? Często to właśnie pytanie mnie nurtuje, bo pamiętam siebie, tę Natalię, która bała się świata, ludzi, otoczenia, bała się pokazać siebie i tego co w jej duszy żyje. Pamiętam to jak dziś, bo czułam się z tym źle i choć za wszelką cenę chciałam to zmienić, to było trudniejsze niż może się zdawać. Nie raz byłam obiektem drwin, wyśmiewania się bądź mało konstruktywnej krytyki i im więcej tego było, ja tym dalej brnęłam w stronę odcięcia się od świata, do odizolowania się od chorego społeczeństwa, które nie akceptuje niczego, co jest inne, lepsze bądź gorsze. Wiem jak boli chęć pokazania siebie, prawdziwej/prawdziwego siebie i wiem, że strach przed tym bierze się tylko i wyłącznie z braku tolerancji w ludziach.
  3. Jak ja przełamałam ''pierwsze lody''? Przejściem na tę drugą stronę, lepszą, ciekawszą i tę, która wyrażała mnie, zaczęło się od pasji, od pasji, która łączyła mnie z wieloma ludźmi, ale tylko tutaj w sieci. Kiedy zauważyłam, że fotografia staje się czymś innym niż wszystkie dotychczasowe zajęcia w moim życiu, nie zastanawiałam się zbyt długo czy brnąć w to dalej, czy po prostu sobie odpuścić, bo '' co ludzie powiedzą''.. Wiedziałam, że przygoda z fotografią może okazać się czymś co tak naprawdę otworzy mnie na świat, co przybliży mi moje marzenia i zaczęłam, początki były marne, jak początki wszystkiego co jest dla nas nowe, a ludzi z tą samą pasją i zafascynowaniem fotografią, mogłam znaleźć jedynie tutaj, gdzie teraz piszę tylko co jakiś czas, w internecie. Na początku ludzie śmiali się i drwili, mówili, że to bez sensu, że po co i dla kogo, ale ja szłam dalej, nie ustawałam choć na moment by pokazać im wszystkim, że jestem warta więcej niż im się wydaje, że mogę udowodnić nie tylko sobie, jak wiele mogę osiągnąć. Nie czułam się jakoś specjalnie inna, odstająca od reszty, ale czułam, że choć ludzie nie wierzą we mnie, ani w to co robię, to ja mogę spełniać swoje marzenia, krok po kroku, bez niczyjej pomocy, a jedynie dzięki wierze.
  4. Dlaczego akurat o tej ''inności'' tutaj piszę? Wiem, że wielu jest wśród nas takich, którzy jeszcze swojego ''ja'' nie pokazali światu i wciąż duszą je w sobie, by za wszelką cenę nie poczuć się obiektem drwin bądź nie być wyśmiewanym i chciałabym im choć w małym stopniu pokazać, że warto być sobą, bo być sobą, to tak jakby być naprawdę kimś i nieważne, czy jesteśmy grubi, chudzi, ładni, brzydcy, czy mamy rude czy blond włosy, czy mamy tysiąc piegów, czy nasze spodnie są rozdarte a paznokcie kolorowe, czy interesuje nas fotografia, muzyka czy sport, czy lubimy to co inni, czy wierzymy w Boga, czy nie wierzymy w nikogo, a tylko w siebie, czy mamy mocny makijaż czy nosimy torbę, czy plecak, czy jesteśmy biseksualni czy heteroseksualni, KAŻDY MOŻE BYĆ SOBĄ, jeśli tylko bardzo tego chce, a jeśli naprawdę tego chcemy, to potrzeba już tylko czasu by ludzie zauważyli w nas kogoś wartościowego, kogoś z duszą i sercem, pasją i uczuciami. Bądźmy sobą, pokazujmy ludziom swoją wartość, pasje, marzenia, wartości, przekonania, bo nie o to w życiu chodzi, by chować się za wyimaginowanymi postaciami, które lubią ludzie, ale których nie akceptujemy my sami, nie chodzi o to by się kryć, chodzi o to żeby normalnie, ale wprost niebanalnie żyć.
W tym co pisałam, byłam całkowicie szczera i mam nadzieję, że choć garstka z Was, doceni to i to co chciałam przekazać. Dziękuję wszystkim czytającym :)


8 komentarzy:

  1. pięknie napisane, podziwiam Cię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze dodałam do oberwatorów, bo uwielbiam blog :)

      Usuń
  2. O naprawde mialas krzywe zeby dobrze ze masz aparat ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne słowa,a przede wszystkim prawdziwe. Gorąco pozdrawiam, xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniała notka.

    OdpowiedzUsuń
  5. + dodałam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń